Drodzy Bracia Prezbiterzy!

Drodzy Bracia i Siostry, Diecezjanie Włocławscy!

Tematy tegorocznego listu kierowanego do Wiernych Włocławskiej Diecezji same się narzucają: jestem pewien, że śledziliście Kochani przebieg wizyty polskich Księży Biskupów u Ojca Świętego Franciszka; że cieszycie się z całym Kościołem Powszechnym zbliżającą się kanonizacją bł. Jana Pawła II; że sami dostrzegacie jak bardzo trzeba nam dzisiaj ożywić wierność Ewangelii naszego Pana. I o tych trzech problemach chcę krótko napisać.

1. Biskupi polscy przebywali w Rzymie od 1 do 8 lutego. Ojcu Świętemu zdaliśmy sprawę ze stanu duszpasterstwa w swoich diecezjach. Mówiliśmy o sukcesach i trudnościach, o praktykach religijnych w Polsce, zadawaliśmy pytania i udzielaliśmy odpowiedzi na te, które zostały skierowane do nas. To były bardzo potrzebne rozmowy, które wiele problemów wyjaśniły i które ukazały całe zaufanie Ojca Świętego do pracy Kościoła w naszym kraju. Jeżeli Ojciec Święty czegoś sobie życzył, to tego, by w gorliwości nie ustawać, by tego, co dobre i wypróbowane nie zaniechać, by ożywiać i wprowadzać w czyn nowe sposoby ewangelizacji, trafiające skuteczniej do serc wiernych, zwłaszcza młodych naszych czasów.

Jak dobrze, że Katolicka Agencja Informacyjna, nasze katolickie tygodniki z „Przewodnikiem Katolickim”, że „Nasz Dziennik” zamieszczały liczne informacje, komentarze i wypowiedzi Pasterzy! Myślę, że jeszcze nigdy wierni nie byli tak blisko tego, co działo się w czasie „Ad limina Apostolorum”.

Ojciec Święty Franciszek okazał się bratem i ojcem: rozmawiał, pytał i udzielił jasnych wskazówek do dalszej pracy Kościoła. O tym jeszcze w dalszej części listu. Dodam tylko, że prosiłem Ojca Świętego o Jego szczególne błogosławieństwo dla ludzi chorych, starych, słabych, ubogich, dla dzieci i młodzieży, dla rodzin diecezji włocławskiej. Ojciec Święty z radością pozwolił na takie błogosławieństwo w Jego imieniu po powrocie do diecezji.

2. Spotkanie z polskimi Pasterzami Ojciec Święty zaczął od przypomnienia daty 27 kwietnia br. To dzień kanonizacji błogosławionego Jana Pawła II.

Musimy na tę uroczystość przygotować serca. Niewielu jest Polaków, którzy nie czują więzi z Wielkim Papieżem; niewiele opinii, że „postać papieża nie ma już nic wspólnego z kulturą” (tak napisał Andrzej Stasiuk na internetowych łamach niby-katolickiego pisma „Tygodnik Powszechny”!).

Dla polskich chrześcijan Jan Paweł II zawsze zostanie myślicielem, filozofem i teologiem, miłośnikiem i znawcą kultury całego świata. Kanonizacja przypomina drogę świętości Jana Pawła II, lecz także stanowi lekcję dla młodych Polaków: jak trzeba kochać i znać kulturowe dziedzictwo, któremu na imię Polska! Jak cieszy się serce, że nasi młodzi Rodacy zdają się na nowo lgnąć ku właściwie rozumianej dumie ze swojego kraju, z jego historii!

Wielu z nas wybierze się zapewne do Rzymu. Wielu zaś będzie łączyć się ze stolicą chrześcijaństwa za pośrednictwem Telewizji TRWAM, którą wreszcie możemy oglądać bez przeszkód! To też jest jeden z cudów Jana Pawła II, który o Radio MARYJA, a zatem i o jedynej katolickiej telewizji w Polsce, wyrażał się z najwyższym uznaniem.

Chcę też dodać na marginesie, że taką samą, pełną podziwu i uznania opinię słyszałem w czasie „Ad limina Apostolorum” z ust księdza kardynała Gianfranco Ravasiego, Przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Kultury oraz księdza kardynała Gerharda Müllera, Prefekta Kongregacji Doktryny Wiary. To bardzo ważne wypowiedzi, do których należy dołączyć opinię księdza kardynała Zenona Grocholewskiego, Prefekta Kongregacji Wychowania Katolickiego. Radio MARYJA i Telewizja TRWAM wpisują się bowiem integralnie w życie i pracę Kościoła w Polsce. Korzystajmy chętnie z tej posługi! To też jest w jakiś sposób nawiązywanie do dziedzictwa, wypowiedzi i życzenia Ojca Świętego Jana Pawła II.

3. Wskazania, jakie zostawił nam papież Franciszek, są liczne i oparte na wypowiedziach polskich Biskupów. Możemy je znaleźć w tygodnikach katolickich i samemu próbować je zgłębiać.

Zatrzymam się tu tylko na pierwszym i podstawowym postulacie Papieża: rodzinie. Praca na rzecz rodziny musi być „wpisana” w każdy rodzaj, każdą płaszczyznę naszego duszpasterstwa – wołał Jana Paweł II w adhortacji „Familiaris consortio”. Ojciec Święty Franciszek kontynuuje tę myśl, świadom, że praca dla dobra małżeństwa i rodziny jest pracą dla dobra Kościoła, narodu, samego człowieka. Obłąkańcze ideologie usiłujące naturę ludzką podporządkować marksistowsko-feministycznym poglądom – są nie tylko błędem, lecz wprost zbrodnią dokonywaną pod pozorem troski o dobro kobiety: zbrodnią na dzieciach (dlatego zaczynają się już w przedszkolach i szkołach), na młodzieży (tzw. „gender studies”, wprowadzane na kilkunastu polskich uniwersytetach), zbrodnią na małżeństwie i rodzinie (przez propagowanie związków sprzecznych z naturą).

Ponieważ Kościół Jezusa Chrystusa, wierny nauce swego Pana, broni nieustępliwie godności człowieka, małżeństwa i rodziny – dlatego stał się obiektem gwałtownych ataków w środkach przekazu. Wydaje się niekiedy, że bez Kościoła straciłyby temat, o którym warto pisać czy mówić.

Zdajemy sobie sprawę, Siostry i Bracia, że uderzanie w Kościół ma starą tradycję; każda tzw. „rewolucja” (w Związku Radzieckim, Meksyku, Francji, Niemczech hitlerowskich) z największą nienawiścią uderzała w chrześcijaństwo, Kościół i duchowieństwo. Dziś pogrobowcy Marksa, Lenina, Stalina, Hitlera – czerpią wzory z niezbyt odległych czasów.

Zachowajmy trzeźwość, roztropność i męstwo! Umiejmy zwłaszcza aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym właśnie dla dobra rodzin, dzieci i wnuków! Umiejmy wyrazić sprzeciw wobec mocy, która chce odebrać nam Boga, Kościół, wpływ na młode pokolenia Polaków!

4. Bardzo często Ojciec Święty wracał do sprawy jedności Kościoła. Podkreślając tę myśl chcę powiedzieć, Bracia i Siostry, że Kościół Jezusa nie może być podzielony. Chrystus jest Założycielem i Głową swojego Kościoła, który poza Nim nie żyje! Jeżeli ktoś swoje poglądy, swoje idee, siebie stawia w miejsce Chrystusa – nie idzie za Jego głosem. Szatan jest twórcą podziałów. Jeżeli zatem podziały pojawiają się w Kościele – dajemy posłuch diabłu, nie Chrystusowi!

5. Czas Wielkiego Postu, rekolekcji, nabożeństw pasyjnych – sprzyja podjęciu poważniejszej refleksji nad sprawami, o których do Was piszę! Podejmijmy je! Są bardzo ważne, wszak to, co myślimy, zmienia nas, kształtuje. Pozwólmy się kształtować Pismem Świętym, wypowiedziami Ojca Świętego Franciszka, spotkaniami z Panem Jezusem w Eucharystii. Tak właśnie budujemy w sobie prawdziwe, Jezusowe chrześcijaństwo! Ono przecież zawsze oznacza świadomie podejmowaną pracę nad swoim sercem i sumieniem. Nasze  życie możemy zmienić na lepsze tylko uczepieni Krzyża Chrystusa, rozważający Jego Mękę dla nas poniesioną w Drodze Krzyżowej i Gorzkich Żalach. Wielkie zaś wydarzenia w Kościele nich nas mobilizują i przypominają, że świętość Jana Pawła II każe nam pytać o świętość naszej codzienności: kanonizacja Wielkiego Papieża to znak dany nam przez Boga nie dla wzruszeń i podziwu, lecz dla pogłębienia religijnego życia.

Właśnie na tak rozumianą wielkopostną pracę upraszam nam wszystkim błogosławieństwo Ojca, Syna i Ducha Świętego.

+ Wiesław Mering

Biskup Włocławski